Po dziesięciu minutach ciszy postanowaiłam coś powiedzieć.Zaczęłam spokojnie
-Wychodzi na to,że przemyślałeś sprawe?
-Tak-odpowiedział pod nosem
-Wiesz co nie mam zamiaru cię więcej widzieć po tym co nam zrobiłeś nie umiem spojrzeć ci w oczy,jesteś zwyczajnym egoistą.Jak mogłeś tak postąpić?!Sądze,że lepiej będzie kiedy wrócisz tam skąd przyjechałeś i nie będziesz nam się pokazywał na oczy!-krzyknęłam pełna nienawiści nie sądziłam,że mój tata tak się zmienił nie sądziłam też,że kiedy go zobaczę będę wkurzona...Ale dałam sobie do zrozumienia,że już nigdy go tak nie pokocham jak kiedyś.
-Anabella-zaczął
-Nie Anabella,nie mam zamiaru cię słuchać!!Wychodzę mam nadzieje,że więcej cię tu nie spotkam...
Po szybkim wybiegnięciu ze schroniska zobaczyłam Nialla który stał obok furgonetki ojca.Dochodząc do chłopaka wyciągnęłam rękę aby położyć mu ją na ramieniu.Serce zaczynało mi szybciej bić bo bałam się reakcji która wyniknie,ale zdałam się na odwagę i podeszłam dotykając jego lewego ramienia.On nie wiedział kto to iii popchnął mnie na ziemię po czym ja upadłam na tyłek.
-Jeju Ana to ty myślałam,że to on.Przepraszam boli?
-Bardzo ale przeżyję-uśmiechnęłam się nie pewnie,a Niall wyciągną rękę w moją stronę aby mi pomóc złapałam go za nadgarstek i gwałtownie wstałam,troszeczkę za bardzo gwałtownie bo on się teraz przewrócił a ja na niego z powodu trzymania się za rękę.Zaczęłam się śmiać leżąc na nim a on zaraz po chwili zaczął ze mną...
-Teraz to ja przepraszam-odpowiedziałam
-Nie szkodzi nawet miło się tak leży-roześmiał się
-Miło,miło ale trzeba wracać na ziemię...
-Noo też racja.
Wstałam pierwsza już nie pomagając Niallowi ,żeby znów się nie przewrócić.Kiedy już byliśmy na wyższym poziomnie przytuliałm go bardzo mocno.Nie wiedział co robie bo teraz dawałam mówić sercu tylko sercu.Kazało mi go przytulić..przytuliałam nie miałam nic przeciwko temu to tylko jedno małe przyjacielskie okazenie radości i podziękowanie za to,że był ze mną w tej strasznej chwili.Po minucie poczułam delikatnego całusa w głowę i rozczesanie ręką moich włosów.Zawsze miałam problem ze wstydem ale w tym momencie zapomiałam o tym i spojrzałam jakby nigdy nic na chłopaka okazując uśmiech...niepewny ale uśmiech.Cieszyłam się,że w końcu znalzałam przyjaciela takiego na którego mogę liczyć.Nie pewnie zaczęłam mówić:
-Dziękuję ci za to,że teraz ze mną jesteś pocieszyłeś mnie jak nikt inny jeszcze nawet młodsza siostra mi tak nie pomogła jak ty teraz to było z twojej strony naprawdę cudowne.Jeszcze raz bardzo dziękuję...
-Nie ma za co.Anabella czemu tu przyszłaś bo wiem,że z jakiegoś powodu od tak byś tu nie przybiegła wołając mnie z połowy posiadłości.To o co chodzi?
-Aaa noo jaa chciałam cię przeprosić za te emocje bo ja nie wiedziałam co to miało znaczyć jak byliśmy na spacerze z psami.Strasznie mi przykro,że zostawiłam cię samego z nimi przemyślałam tą sytuacje i serio postąpiłam jak zwyczajna idiotka.
-Jeju Ana nic się nie stało rozumiem cię to ja nie powinnienem tego robić ale nie umiałem się powstrzymać.Boo jest jeden problem ale skończe na tym bo nie umiem wyznawać uczuć i je okaże dobrze?Albo nie odpowiadaj poprostu bądź cicho-kiedy mówił "cicho" pokazał palca na ustach iiii w tej chwili wszystko nabrało sensu on właśnie ten chłopak który stał z na przeciwka mnie pocałował jeju odleciałam...
*Niall*
Pocałować czy nie?Zadawałam sobie to pytanie od godziny aż to zrobiłem wielkie nieba to takie uczucie chyba znalezłem prawdziwą miłośc nigdy wcześniej tego nie czułem tej miłości w pocałunku.To takie wspaniałe uczucie całować się z taką świetną dziewczyną!Jaa napewno się zakochałem tylko boje się jednego co powie na to Ana kiedy przestane ją całować?To może nie przestane tylko będę robił to dalej sądze,że ona odlatuje kiedy to robię.Kocham ją...

O mój boże ♥ Jaki cudowny !
OdpowiedzUsuńPocałunek ♥
Jestem ciekawa co będzie dalej ♥
Omom <3
Pozdrawiam i życzę duużoo weny i buziole ! :3
Hihi super,że ci sie podoba ♥
UsuńDziękuję za dużo weny do pisania ;3
Pozdrawiam cieplutko xoxo ♥