poniedziałek, 29 grudnia 2014

Rozdział 4

Tańcząc...czułam jakbym latała.Nie miałam wtedy żadnych problemów bo o wszystkim zapominałam.Nic mnie nie obchodziło tu mogłam wszystko.Chciałabym tu zamieszkać i nikomu w życiu się nie pokazywać.Kocham to miejsce przychodziłam tu kiedy byłam jeszcze malutką dziewczynką ale wtedy patrzyłam na wszystkie dziewczyny które teraz stały się mistrzyniami baletu.Chciałabym znaleźć się na ich miejscu.Ale to moje niedoczekanie.Nie mamy pieniędzy na szkołę baletową ja tylko przychodzę tu dla przyjemności kiedy nie ma tu żadnej żywej duszy.Boję się jednego,że w końcu ktoś mnie tu przyłapie i będę miała wielkie nieprzyjemności,a tego nie chcę bo mam za dużo problemów w życiu.Ok na dziś wystarczy możemy iść do domu bo niedługo zrobi się ciemno.Otworzyć oczy....i znów stać się normalną dziewczyną to właśnie jest najgorsze w tym wszystkim wtedy jestem księżniczką która nie potrzebuje niczego bo wszystko ma...

-Ojej Rosy!-krzyknęłam
-Tak?-odpowiedziała z innej sali baletowej
-Gdzie ty chodzisz myślałam,że ktoś cię ukradł nie strasz mnie tak nigdy więcej ja idę się przebrać i idziemy do domu poczekasz tu na mnie?
-Dobrze...Anabella?
-Tak myszko?
-Pięknie dziś tańczyłaś jesteś najlepszą tancerką którą kiedykolwiek widziałam.Kocham Cię
-Oh dziękuję.Ja ciebie też bardzo k o c h a m.Poczekaj tu na mnie nigdzie nie odchodź.
Wchodząc do szatni szybko zdjęłam baletki a na ich miejscu wylądowały trampki.Kiedy już byłam gotowa do wyjścia krzyknęłam
-Rosy idziemy!
-Dobrze już idę Ana..
Wychodząc z budynku zauważyłam tego chłopka.Od razu zaczęłam panikować ale byłam z siostrą musiałam jakoś opanować sytuacje.Chciałam tylko,żeby Niall nas nie zauważył ale się nie udało.Chłopak od razu do nas podszedł pytając ze zdziwieniem w oczach:
-Ooo znów się spotykamy...To powiesz jak masz na imię?
-Yyy....
-Anabllla-wtrąciła moja młodsza siostra
- Śliczne imię chodzisz tu do szkoły tańca?
-Tak można to nazwać-odpowiedziałam niepokojąc się czy Niall będzie pytał dalej o coś o czym nie chcę opowiadać.
-Ana.Idziemy? Mamy jeszcze dużo drogi a zaraz będzie ciemno-powiedziała Rosy.
-Tak myszko już idziemy.Cześć Niall-powiedziałam niepewnie uśmiechając się do niego
-Może was odprowadzę?-zapytał z uśmiechem.
-Nie damy sobie radę,nie mamy tak daleko prawdę myszko?
-Tak ale może jak on chcę nas odprowadzić to zgódź się będziemy bezpieczniejsze.
-Nie kochanie zrozum damy sobie radę.Chodź już
                                                                                                     ****

Droga do domu minęła nam bardzo szybko nawet nie wiedziałam kiedy.Ale w końcu złapałam Nialla na śledzeniu mnie i mojej młodszej siostrzyczki.Postanowiłam iść do  niego.Zaprowadziłam siostrę do domu.A sama poszłam sprawdzić czego chcę od nas ten chłopak...
Idąc zauważyłam uśmiech na jego twarzy powiedziałam:
-Poco za nami idziesz?
-Chciałem się dowiedzieć gdzie mieszasz...
-Proszę bardzo witam w moich skromnych progach teraz możesz już iść nie lubię jak ktoś nas śledzi.Chyba detektywem nie jesteś.
-Jasne,że nie a czemu tu mieszacie a nie gdzie indziej to przecież najgorsze osiedle jakie może być w tym mieście.
-No właśnie wiem...Ale nie damy rady nigdzie się przeprowadzić niestety nie mamy pieniędzy na dom na nic.Na szkołę tańca...
-Czyli do niej nie chodzisz?
-No nie tylko przychodzę kiedy nikogo tam nie ma-powiedziałam ze smutkiem
-Anabella.Będziesz tak miła i uczynisz mnie najszczęśliwszym chłopakiem na ziemi?
-Ale ja nie umiem uczynić cię najszczęśliwszym...
-Umiesz.Ana chcę wam pomóc wasze warunki są niesamowicie niedopuszczalne twoja rodzina nie powinna tu mieszkać.Przyjmij moją propozycje.Dam ci pieniądze albo przeprowadzicie się na jakiś czas do mnie dopóki nie znajdziecie jakiegoś dobrego mieszkania.Błagam zgódź się chcę wam pomóc.
-To dla ciebie takie łatwe Niall z czego ci oddamy te pieniądze nie mamy za co żyć tak naprawdę a ty chcesz nam pożyczać fortunę nie.Nie zgadzam się-powiedziałam biegnąc w stronę domu.
-Anabella!!Stój-usłyszałam tylko to i jego bieg za mną nie zatrzymywałam się nie chcąc żeby mnie złapał.Miałam tylko nadzieję,że nigdy więcej go nie spotkam na swojej drodze.

*********************************************************************************

Więc tak mamy 4 rozdział.Nie jest niestety za długi.Kolejny rozdział pojawi się na pewno już w roku 2015.Więc życzę wszystkim czytelnikom.Szczęśliwego nowego roku 2015 ;3                                                                                                                 Pozdrawiam Gorąco.

2 komentarze:

  1. C U D O W N Y czekam na następnego ♥ C;

    OdpowiedzUsuń
  2. D Z I Ę K U J Ę . Kolejny rozdział pojawi się już niebawem :* Pozdrawiam cieplutko ;3

    OdpowiedzUsuń